John Wesley a usprawiedliwiająca wiara – Fred Sanders

Fragment pochodzi z książki John Wesley a życie chrześcijańskie. Serce odnowione miłością – Fred Sanders

Czym było dla Wesleya prawdziwe chrześcijaństwo?

Doświadczenie Wesleya przy Aldersgate mogło, ale nie musiało być momentem jego nawrócenia (tylko Bóg raczy wiedzieć), ale bez wątpienia było momentem jego osobistego ewangelicznego przebudzenia i początkiem przebudzenia w Anglii.

Możemy nazwać to nawróceniem na prawdziwe chrześcijaństwo, jeśli przez chrześcijaństwo rozumiemy to, co rozumiał John Wesley: nie zestaw zewnętrznych form i relacji, ale osobiste doświadczenie, w którym Bóg sprawia, że zaczynamy rozumieć prawdę o tym, iż Bóg odnowił swoją relację z człowiekiem przez Chrystusa. Przez resztę swojego życia, Wesley wystrzegał się religii czysto formalnej albo czysto nominalnego chrześcijaństwa. Uczęszczanie do zboru i nazywanie się chrześcijaninem nie znaczy koniecznie doświadczenia zbawienia. 

Kluczowy werset

Uzbrojony w takie zrozumienie usprawiedliwienia, wybaczenia, pewności i zbawiającej wiary, jakie stało się jego udziałem po doświadczeniu przy Aldersgate, Wesley rozpoczął służbę kaznodziejstwa, z której zasłynął. Wspaniałym testamentem jego przesłania jest ,,Zbawienie przez wiarę”, kazanie wydrukowane jako kazanie nr 1 w Kazaniach standardowych. Wesley wygłosił ,,Zbawienie przez wiarę” w Kościele uniwersyteckim św. Marii w Oksfordzie dnia 11 czerwca 1738 roku. ,,Zatem jego nowe doświadczenie wydarzyło się osiemnaście dni przed tym, gdy wygłosił ten wspaniały manifest przed audytorium uniwersyteckim” – stwierdził komentator Wesleya, E.H. Sudgen – który zauważył ponadto, że ,,tego dnia John Wesley po raz pierwszy zadął w trąbę nawołującą do Przebudzenia Ewangelikalnego”. Za tekst kazalny posłużył mu fragment z Ef 2:8, ,,Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę”. Był to ulubiony fragment Wesleya, co poświadcza fakt, iż użył go dwadzieścia siedem lat później jako podstawy do swojego najbardziej złożonego kazania nr 43: ,,Droga do zbawienia oparta na Piśmie”

Klasyczna ewangelicka definicja wiary

W ,,Zbawieniu przez wiarę” John Wesley wyjaśniał ewangeliczny obraz zbawienia z wielką siłą i precyzją. Otworzył je słowami o samej łasce. Większa część kazania nr 1 nie jest o łasce jako źródle zbawienia, ale o wierze jako warunku zbawienia. Wesley wyjaśnia swoim słuchaczom naturę wiary słowami, które bardziej przypominają modlitwę lub hymn niż definicję słownikową. Wiara – powiada Wesley – jest:

[…] nie tylko zgodą na całą Ewangelię Chrystusa, ale również całkowitym poleganiem na krwi Chrystusa, ufnością w zasługi Jego życia, śmierci i zmartwychwstania, oparciem się na Nim, jako naszym pojednaniu i życiu danym dla nas i żyjącym w nas. Wiara chrześcijańska jest niezachwianą ufnością, którą człowiek ma w Bogu. Jest to przekonanie, że przez zasługi Chrystusa twoje grzechy są przebaczone, a ty na nowo pojednany tak, że Bóg ma w tobie swoje upodobanie. W konsekwencji jest to spotkanie z Nim oraz trwanie przy Nim jako naszej ,,mądrości, sprawiedliwości, poświęceniu i odkupieniu”, albo, krótko mówiąc – zbawieniu. 

Definicja wiary Wesleya jest wyrazista i rozległa. Trafia w sedno sprawy, ale obejmuje całokształt tej rzeczywistości. Kieruje wzrok na jedną konieczną rzecz – Chrystusa ukrzyżowanego – ale umieszcza to w kontekście ,,całej Ewangelii Chrystusa”, Jego ,,życia, śmierci i zmartwychwstania” jako tego, który jest zarówno ,,danym dla nas” oraz ,,żyjącym w nas”. Określa osobistą zależność serca od Zbawiciela (,,oparciem się […] niezachwianą ufnością […] spotkanie z Nim […] trwanie przy Nim), jak również wspaniałą, historyczną prawdę Ewangelii (,,zgoda”). 

Wesley od tego momentu głosił swoim słuchaczom klasyczną, ewangelicką definicję wiary, która plasuje się obok innych klasycznych definicji, takich jak ta Kalwina:

,,[…] wiara to niezawodna i pewna wiedza o dobrej woli Boga wobec nas, objawiona nam przez obietnicę darmo daną w Jezusie Chrystusie i zapieczętowana w naszych sercach przez Ducha Świętego”.

Lub jak podaje Katechizm heidelberski, wiara:

To nie tylko wiedza pewna, dzięki której uznaję za prawdę wszystko to, co Bóg objawił w swoim Słowie (Jk 1:18), ale też ufność całym sercem (Rz 4:16 i n.; 5:1), którą wzbudza we mnie Duch Święty (2 Kor 4:13; Ef 2:8 i n.; Mt 16:17; Flp 1:19) przez Ewangelię (Rz 1,16; 10,17), i przez którą jestem upewniony, że nie tylko inni, ale także i ja otrzymalem od Boga odpuszczenie grzechów, sprawiedliwość i szczęście wieczne (Hbr 11,17-10; Rz 1,16),  a wszystko to wyłącznie z Jego łaski, jedynie dzięki zasłudze Jezusa Chrystusa (Ef 2,7-9; Rz 3:24 i n.; Ga 2:16). 

Jedna doktryna u podstaw przebudzenia

Jeśli Wesley wychodził poza te wcześniejsze protestanckie twierdzenia w jakikolwiek sposób, to wyłącznie poprzez fakt, iż kładł stanowczy nacisk na osobiste zastosowanie tej nauki, co prowokowało jego słuchaczy do badania samych siebie. 

Nie chodziło jednak o wyjście poza klasyczne protestanckie nauczanie; Wesley przecież niedawno nadrobił braki w protestanckiej teologii i od tego momentu zajmował się głoszeniem jej z gorliwością, której desperacko potrzebowała osiemnastowieczna Anglia. W toku kazania pt. ,,Zbawienie przez wiarę” głosił prawdziwą, zabawiającą wiarę głosem, który mógł obudzić zmarłych. 

Zaczął kazanie od przeprowadzenia swoich słuchaczy przez rodzaje wiary, które nie mogą zbawić. Pierwszym rodzajem jest ,,wiara poganina”, pewien rodzaj wiary, który uznaje istnienie Boga, nieśmiertelność i powinność moralną. Taka wiara jest dobra, ale nie jest to wiara, o której mowa w Ef 2:8, czyli ta, przez którą przychodzi zbawienie przez łaskę.

Nie wystarczy tylko ogólna wiara w Boga: ,,Chrystus i Bóg przez Chrystusa są właściwymi adresatami” zbawiennej wiary. Teizm nie jest wiarą. Nie można też zbawiającej wiary mylić z ,,wiarą diabła, chociaż to ostatnio sięga znacznie dalej niż wiara poganina” w takim sensie, że diabły mogą uznawać bardzo wiele charakterystycznych dla chrześcijaństwa teologicznych prawd. Diabeł jednak uznaje je za ,,ciąg myśli w naszych głowach”, a nie za ,,dyspozycję serca”.

Natura prawdziwej wiary

Dla odróżnienia zbawienna wiara ,,nie jest […] jedynie spekulatywnym, racjonalnym, zimnym i martwym ciągiem myśli w naszych głowach”. Ortodoksja nie jest wiarą. Dla ukazania ostatecznego kontrastu Wesley skupia się na ,,wierze samych apostołów, kiedy Chrystus był jeszcze razem z nimi na ziemi”. Apostołowie przebywali w obecności Chrystusa i zostali przez Niego uzdolnieni do głoszenia i uzdrawiania, ale jak zauważa Wesley, dopóki ich wiara nie uznała ,,konieczności i zasługi Jego śmierci, jak i mocy Jego zmartwychwstania”, nie była właściwą chrześcijańską wiarą.

Podążanie za Jezusem bez poddania się Jego śmierci i zmartwychwstaniu nie jest wiarą. Chrześcijańska wiara, zbawienna wiara, jest poleganiem (całkowitym zawierzeniem, odpoczynkiem) na Chrystusie w kwestii, który jest naszym przebłaganiem i życiem, tak jak i został za nas dany i w nas żyje. 

W taki sposób Wesley obudził swoich słuchaczy z drzemki i skonfrontował ich z biblijnym obrazem wiary. Duża część jego argumentacji wywodziła się z faktu, że do niedawna sam był pogrążony w takim śnie. Dopiero co zakończył długą podróż, która zaprowadziła go do przyjęcia obrazu wiary ugruntowanego w Ewangelii.

Początkowe błędy Wesleya w rozumieniu wiary

Wesley przez długi czas  posiadał niewłaściwe pojęcia odnośnie do wiary i miał za sobą historię przechodzenia do coraz lepszych pojęć. Jako młody mężczyzna w wieku dwudziestu dwóch lat napisał list do swojej matki, Susanny, gdzie wyznał, że przyznał rację filozofowi, który stwierdził: ,,Wiara jest przedmiotem przekonania, a przekonanie jest definowane [jako] wyrażenie zgody na propozycję uzasadnioną racjonalnie”. 

Odpowiedź Susanny była ostra:

Drogi Jackey,

Boska wiara jest zgodą na wszystko, co Bóg nam objawił, ponieważ On to objawił. To właśnie jest cnota wiary, która stanowi jeden lub dwa warunki naszego zbawienia przez Jezusa Chrystusa. Kwestia ta jednak została tak kompletnie i dokładnie wyjaśniona przez biskupa Pearsona (,,I believe), że nic więcej na ten temat nie powiem. 

Spoliczkowany intelektualnie przez matkę, Wesley natychmiast się wycofał ze swojej opinii. ,,Zauważyłem po namyśle”, napisał o swojej początkowej definicji wiary, że była ona winną

[…] naruszenia pierwszej zasady definicji jako nieadekwatna do definiowanej rzeczy […]. Zatem całkowicie przychylam się do twojej opinii, że zbawiająca wiara (obejmująca praktykę) jest zgodą na to, co Bóg objawił, ponieważ On to objawił, a nie ponieważ prawda to może być dowiedziona przez rozum. 

Wesley zakorzeniony w anglikańskiej tradycji

Choć Susanna przekonała go do przejścia od czystego racjonalizmu do zaakceptowania autorytetu objawienia, jej pojęcie wiary wciąż było niewystarczające. Dała mu jednak dobrą wskazówkę, stwierdzając, że Jackey powinien dobrze wczytać się w anglikańską teologię (,,Kwestia ta jednak została tak kompletnie i dokładnie wyjasniona przez biskupa Pearsona […]”).

Wesley został najpierw wstrząśnięty przez Lutra (za pośrednictem Bohlera i braci morawskich), ale ostatecznie zapoznał się ze swoimi anglikańskimi korzeniami, a tam znalazł ,,Homilię o zbawieniu człowieka” Cranmera, która zawiera definicję wiary uderzająco podobną do tej, którą proponował Wesley:

Albowiem właściwą i prawdziwą wiarą chrześcijańską jest nie tylko wierzyć, że Pismo Święte i wszystkie wcześniej wymienione artykuły naszej wiary są prawdziwe, ale także mieć pewność i pokładać zaufanie w BOŻE miłosierne obietnice, które stanowią o Chrystusowym zbawieniu od wiecznego potępienia. Z tego pochodzi miłujące serce, które jest posłuszne Jego przykazaniom. Takiej prawdziwej wiary chrześcijańskiej nie ma żaden diabeł, ani też żaden człowiek, który w wyznaniu soich ust i przyjmowaniu sakramentów, chodzeniu do kościoła, a nawet we wszystkich zewnętrznych pozorach, wydaje się być chrześcijaninem, a jednak w swoim życiu i czynach dowodzi czemuś przeciwnemu. 

Klasyczne kazanie z czasów reformacji Cranmera nie tylko przeciwstawia zbawiającą wiarę wierze demonicznej, ale przeciwstawia ją także czysto zewnętrzenemu wyznaniu. Echo tej definicji usłyszymy we własnym opisie wiary Wesleya zawartym w kazaniu nr 1. Jest ono obecne również w formie dłuższego cytatu, który sanowił puentę kazania nr 2 ,,Prawie chrześcijanin”. Wesley rzucił wyzwanie wyrażone słowami Cranmera swoim słuchaczom w Oksfordzie: ,,Ktokolwiek ma tę wiarę […] jako czynna w miłości czyni człowieka nie tylko prawie chrześcijaninem, ale pełnym chrześcijaninem”

Dodaj komentarz