Błogosławieństwo królestwa – Alistair Begg

Fragment pochodzi z książki Chrześcijańskie orędzie – Alistair Begg.

Słowo, które tłumaczymy jako ,,błogosławieni”, oznacza: ,,ależ szczęśliwi!”, ,,ależ szczęściarze!” lub ,,ależ uprzywilejowani!”.

Wszyscy znamy taką osobę, na którą spoglądamy i myślimy sobie: Jej życie jest świetne. Wszystko jej się układa. Na pewno jest szczęśliwa. Poszczęściło jej się, może czuć się wybrańcem. Prawdopodobnie masz teraz przed oczami twarz tej osoby. Zazwyczaj ci, których postrzegamy jako błogosławionych, są ludźmi zamożnymi, odnoszącymi sukcesy, mają władzę lub cieszą się popularnością. Jezus spogląda na swoich uczniów – swoich naśladowców – i właśnie ich nazywa błogosławionymi, choć powyższy opis nie dotyczy ich w żadnym aspekcie. 

Ewangelia Królestwa

Dlaczego więc tak mówi? Tylko dlatego, że należą do Jego królestwa. Królestwo Boże to jeden z wielkich tematów Ewangelii według św. Łukasza – pojawia się w niej (według moich obliczeń) 30 razy. To właśnie królestwo było sednem przesłania Jezusa – dlatego powiedział do swoich uczniów: ,,Także innym miastom muszę głosić królestwo Boże, bo po to zostałem posłany” (Łk 4”43). To królestwo objawiał poprzez swoje cuda – ci, którzy zgromadzili się, by wysłuchać Kazania na równinie przyszyli, ,,aby go słuchać i aby ich uzdrowił z chorób” (Łk 6:17).

Uzdrowienia były zapowiedzią tego, jak będzie wyglądało wieczne królestwo Jezusa – to miejsce, w którym wszystko jest znów takie, jakim być powinno. Poprzez swoją śmierć i zmartwychwstanie Jezus otworzył drzwi do królestwa – złoczyńca wiszący na krzyżu obok naszego Pana, uświadomiwszy sobie kim jest Jezus i dokąd sięga Jego władza, poprosił: ,,Panie, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa” (Łk 23:42). To królestwo jest wieczne w swej naturze i pewnego dnia objawi się w pełni, lecz teraz już istnieje na tym świecie wszędzie tam, gdzie znajdują się jego poddani (zob. Łk 17:20-21). 

W Kazaniu na równinie Jezus przedstawił życie w tym królestwie, zaczynając od słów: ,,Błogosławieni jesteście, wy, ubodzy, bo wasze jest królestwo Boże” (Łk 6:20). W kolejnym rozdziale wrócimy do tych słów, lecz już teraz zauważ, że Jezus łączy ideę życia prawdziwie błogosławionego z przynależnością do królestwa. Właśnie tak należy żyć i czerpać z tego przyjemność. W dalszych słowach Jezusa odkryjemy, że to tutaj doświadczymy zadowolenia, spełnienia i radości – pełnię tej rzeczywistości, którą wieszczą nam reklamy i politycy w swoich programach i przemowach. 

Zaproszenie

Kazanie na równinie to zaproszenie, które Jezus kieruje do ciebie. On zaprasza cię do najlepszego życia, jakie tylko jest możliwe. W taki sposób opisuje życie w swoim królestwie – tym, w którym wszelkie zło jest naprawione, a w którym możemy żyć, będąc wciąż jeszcze na tym świecie. Dla jasności dodam, że Pan nie opisuje tego, w jaki sposób wchodzimy do królestwa, lecz jak w nim żyjemy. Wielki reformator Marcin Luter skomentował te słowa:

,,Chrystus nie mówi w tym kazaniu o tym, jak zostać chrześcijaninem, ale o owocach i uczynkach, których nikt nie może osiągnąć, jeśli nie jest chrześcijaninem, i to w stanie łaski”.

Zatem kolejne rozdziały nie traktują o tym, jak ktoś zostaje chrześcijaninem, ale mówią o stylu życia kogoś, kto już nim jest. Jezus nieco później powiedział swoim uczniom: ,,Zaprawdę powiadam wam: Kto nie przyjmie królestwa Bożego jak dziecko, nie wejdzie do niego” (Łk 18:17). To z rąk Jezusa otrzymujemy miejsce w Jego wiecznym królestwie, pełnym zadowolenia i radosci; nie sięgamy po nie własnymi siłami ani nie możemy na nie zasłużyć. Podobni dzieciom, przychodzimy do Niego i przyjmujemy Jego dar, nie starając się zapłacić Mu naszymi osiągnięciami. Lecz kiedy już przyszliśmy do Niego i przyjęliśmy królestwo, otrzymujemy w tym kazaniu instrukcję, jak doświadczać królestwa tu i teraz. Ta instrukcja nie wyczerpuje tematu, ale jest źródłem naszej transformacji. Pokazuje nam, jak przynależność do królestwa przemienia nas, a zmiana zaczyna się w naszym wnętrzu. 

,,Współczesna agencja reklamowa z pewnością nie przedłużyły umowy z Jezusem, ponieważ On nie udaje, że pójście za jego wezwaniem jest czymś łatwym”.

Wyzwanie

To, co usłyszymy od Jezusa, jest radykalne – wiara w niego zmusza nas i uzdalnia do prowadzenia nowego stylu życia, który często bywa sprzeczny z kulturą i intuicją. To sprawia, że Kazanie na równinie jest nie tylko zaproszeniem, ale także wyzwaniem. Cechy i priorytety królestwa Jezusa różnią się od tych, które charakteryzują świat, więc jego obywatele również będą ini. Zaproszenie Jezusa jest głębokie, szerokie i wzywa nas do wywrócenia do góry nogami wszystkiego, co myślimy o sobie jako ludzie. Odkrywamy w nim, jakie są cechy prawdziwego chrześcijanina. Każdy prawdziwy obywatel królestwa Jezusa doświadczy przemiany, jaka przychodzi wraz z tym szczególnym członkostwem. Jezus mówi:

,,Chcę abyś cieszył się rzeczami, z których inni ludzie zazwyczaj się nie cieszą, a także smucił tym, co nie powoduje smutku w innych. Chcę, aby twoją ambicjąbyło to, co ten świat postrzega jako słabe i nieskuteczne. Chcę, byś traktował ludzi w sposób, który będzie niezrozumiały dla nich, a czasem też dla ciebie. Chcę, abyś w inny sposób nadawał wartość swoim decyzjom, reakcjom i sposobowi życia. Chcę, abyś był inny”.

Współczesna agencja reklamowa z pewnością nie przedłużyły umowy z Jezusem, ponieważ On nie udaje, że pójście za jego wezwaniem jest czymś łatwym. Nie zaszedłby też daleko jako polityk w XXI wieku, ponieważ nie schlebia swoim słuchaczom ani nie idzie na kompromis w kwestii swoich standardów. Ale Jezus nie jest ani reklamodawcą, ani politykiem; był i jest wiecznym Królem i nie sprzedaje jakiegoś produktu ani nie zabiega o głosy, ale ogłasza i przedstawia swoje Królestwo. Z tego względu uważam, że ten fragment Biblii wcale nie jest łatwiejszy niż pozostałe. To orędzie opisuje życie, do którego wszyscy zostaliśmy powołani, ale bycie innym niż naturalnie jestem i funkcjonowanie inaczej niż funkcjonuje otaczający mnie świat stanowią spore wyzwanie. 

Miej wpływ

Wezwanie do korzystania z błogosławieństwa życia w królestwie Jezusa jest zatem wezwaniem do bycia innym. Z tego powodu jest ono kluczowe, jeśli chcemy mieć prawdziwy wpływ na ten świat. Reklamodawcy mogą zarobić sporo pieniędzy a politycy zyskać chwilową władzę, lecz obywatele królestwa Jezusa mogą wywierać wpływ wieczny. W zależności od tego, jak poważnie potraktujemy standardy i wartości królestwa Jezusa, wyrażając je w naszym sposobie życia, będziemy w stanie zaoferować otaczającemu nas światu alternatywy i znacznie lepszy przepis na życie niż taki, w którym człowiek nieustannie goni za tym co ulotne. Chcemy zaproponować to, co John Stott określił mianem ,,chrześcijańskiej kontrkultury”, czyli życie, które jest trudniejsze i bardziej niewygodne, a jednak prawdziwie satysfakcjonujące, radosne i wieczne. 

Apostoł Piotr był jednym z słuczaczy Kazania na równinie ponad 2 tys. lat temu, kiedy Jezus ,,podniósł oczy na uczniów i mówił: Błogosławieni jesteście wy” (Łk 6:20). Lata później ten sam Piotr, opisując członków królestwa Jezusa, zaczerpnął z Bożego opisu ludu Starego Testamentu: 

,,Najlepszym, co możemy zaoferować ludziom wokół nas, jest królestwo Jezusa, a żeby zyskać prawo do mówienia o nim, musimy być jego przedstawicielami „.

,,Lecz wy jesteście rodem wybranym, królewskim kapłaństwem, narodem świętym, ludem nabytym, abyście rozgłaszali cnoty tego, który was powołał z ciemności do swej cudownej światłości; Wy, którzy kiedyś nie byliście ludem, teraz jesteście ludem Bożym, wy, którzy kiedyś nie dostąpiliście miłosierdzia, teraz miłosierdzia dostąpiliście (1 P 2:9-10)”.

Innymi słowy Piotr mówi:

,,Musicie wiedzieć, kim jesteście, a jesteście obcymi i przychodniami. Z tego powodu, jako ludzie nienależący do tego świata, nie ustawajcie w walce przeciwko wszystkiemu, łącznie z waszymi pragnieniami, co powoduje w was chęć, by żyć tak, jak wszyscy inni w świecie. Tylko wtedy, gdy wasze życie będzie się odróżniać od życia prowadzonego przez otaczających was ludzi (nawet jeśli będą was oskarżać i z was szydzić), będą oni w stanie dojrzeć Bożą dobroć poprzez was i oddać Mu chwałę, gdy powróci Jezus” (moja parafraza wersetów 11 i 12). 

Kiedy Kościół nie różni się od świata

Najlepszym, co możemy zaoferować ludziom wokół nas, jest królestwo Jezusa, a żeby zyskać prawo do mówienia o nim, musimy być jego przedstawicielami. Główną przyczyną braku skuteczności ewangelizacji współczesnego chrześcijaństwa jest niepoważne traktowanie wezwania Jezusa do radykalnej odmienności od świata w podążaniu za Nim jako Królem. Ewangeliczny Kościół osadzony w zachodniej kulturze XXI wieku zbyt często ulegał pokusie bagatelizowania słów Jezusa – zgłaszając zastrzeżenia wobec Jego nauki – po to, by móc zaoferować światu coś łatwiejszego do przyjęcia i zdecydowanie mniej wymagającego. Przez lata szczyciliśmy się tym, że byliśmy w stanie powiedzieć naszym niewierzącym przyjaciołom: ,,Wiecie co? Jesteśmy tcy sami jak wy”. A oni odpowiadali: ,,Macie rację! Lecz jeśli Kościół niczym nie różni się od świata, ludzie nie będą chcieli słuchać tego, co ma do powiedzenia”

,,Nie jesteśmy powołani do upodabniania się do świata ani świat nie potrzebuje, byśmy byli do niego podobni„.

Nie jesteśmy powołani do upodabniania się do świata ani świat nie potrzebuje, byśmy byli do niego podobni. Mamy coś lepszego do przekazania, ponieważ naśladujmy Kogoś dużo lepszego. To znaczy, że wezwanie, jakie Chrystus kieruje do nas, jest wielce ekscytujące, a zarazem, głęboko konfrontujące i ambitne. Mamy szukać nie ygody, a podobieństwa do Chrystusa – odkrywając zaskakujące możliwości doświadczania prawdziwego błogosławieństwa – a poprzez to kierować innych w tę samą stronę. 

Dodaj komentarz