Miesiąc: styczeń 2026

Ewangelia ta sama przez wieki – Paul Washer

Standard historyczny

W całej historii Kościoła szczerzy chrześcijanie, kaznodzieje i uczeni starali się określić i podsumować najważniejsze elementy wiary chrześcijańskiej w zwięzłych i zrozumiałych stwierdzeniach. W wielu z tych wyznań Ewangelia jest przedstawiona z zadziwiającą jasnością, dając nam coś w rodzaju standardu dla historycznej interpretacji chrześcijaństwa.

Te wyznania wiary nie są natchnione, nieomylne ani nie mogą być stawiane ponad Pismo Święte lub na równi z nim pod względem autorytetu. Zostały jednak napisane w celu pouczenia i ochrony Kościoła przed herezjami, dlatego są przydatne dla każdego pokolenia chrześcijan. 

Historia a hermeneutyka

Ważną zasadą hermeneutyki jest to, że powinniśmy badać Pismo Święte w kontekście Kościoła. Od czasów apostolskich aż do dziś istnieją ludzie wierzący, którzy oni prawie dwa tysiąclecia tradycji interpretacyjnej, która służy nie tylko jako instrukcja, lecz także jako drugorzędny standard, z którym możemy porównać własne interpretacje.

Jeśli wszyscy wierzący księgom Starego i Nowego Testamentu chrześcijanie na przestrzeni dziejów są zgodni co do pewnego rodzaju wykładni Biblii, ale nasza osobista interpretacja lub interpretacja naszego pokolenia różni się od ich analizy, powinno to być czerwoną lampką ostrzegającą nas, że możemy być w błędzie i powinniśmy ponownie rozważyć, czy nasze opinie są słuszne. 

Trzy prawdy

Studiując Pismo Święte, musimy zawsze pamiętać o trzech ważnych prawdach.

Po pierwsze, Biblia jest jedynym natchnionym i nieomylnym Słowem Bożym i nic nie powinno być stawiane ponad nią lub obok niej. Wszystkie wyznania wiary powinny być traktowane jako drugorzędne w swym autorytecie wobec samego Pisma Świętego. To właśnie z tego powodu często określa się je mianem norm „podrzędnych” lub „drugorzędnych”.

Po drugie, mądrość nie narodziła się wraz z nami i nie umrze wraz z nami. Chociaż Biblia jest natchniona, to nasze osobiste interpretacje już takimi nie są. Wielkim przejawem arogancji jest izolowanie się od dwóch tysięcy lat historii Kościoła i interpretowanie Biblii w indywidualistycznej próżni.

Po trzecie, każdy, kto studiował wielkie pisma z historii Kościoła (szczególnie autorstwa reformatorów, purytanów i pierwszych ewangelicznych chrześcijan), nie tylko uzna ich wielką wartość, lecz także będzie upokorzony ogromem ich wiedzy i pobożności w porównaniu z naszym obecnym pokoleniem.

Skład Apostolski

Skład Apostolski jest najstarszym z zachowanych wyznań chrześcijańskich. Jego oryginalna forma i treść pochodzą najprawdopodobniej z początku II w. (ok. 120 r. n.e.). Chociaż nie ma historycznych dowodów na to, że został napisany lub zredagowany przez 12 apostołów, zawiera podstawowe przekonania wiary apostolskiej, zwłaszcza w odniesieniu do Ewangelii.

Najprawdopodobniej był on używany do nauczania osób nowo nawróconych i pomyślany jako zabezpieczenie przed dominującymi wówczas herezjami (marcjonizm, gnostycyzm, doketyzm). Odnośnie do wpływu Składu Apostolskiego, teolog Joel Beeke pisze: ,,Reformatorzy często włączali Skład Apostoski do swojego kultu i liturgii. Bardziej niż jaikekolwiek inne chrześcijańskie wyznanie wairy może być ono słusznie nazwane ekumenicznym symbolem wairy, ponieważ do dziś jest ono najczęściej używanym wyznaniem w Kościele Zachodnim i Łacińskim.

Poniższy fragment Składu Apostolskiego przedstawia treść Ewangelii. Potwierdza on wiarę w Trójjedynego Boga, Bóstwo i wcielenie Chrystusa, Jego śmierć, zmartwychwstanie i wniebowstąpienie oraz powszechny sąd Chrystusa. Credo oznajmia:

Wierzę w Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi i w Jezusa Chrystusa, Syna Jego Jedynego, Pana naszego, który się począł z Ducha Świętego. Narodził się z Marii Panny, umęczon pod Ponckim Piłatem, ukrzyżowan, umarł i pogrzebion, zstąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, wstąpił na niebiosa, siedzi po prawicy Boga, Ojca Wszechmogącego, stamtąd przyjdzie sądzić żywych i umarłych. 

Nicejskie wyznanie wiary

Nicejskie wyznanie wiary zostało spisane w celu ochrony wiary ortodoksyjnej przed wielkimi herezjami IV i V w., zwłaszcza arianizmem, w którym negowano Trójcę Świętą i Bóstwo Chrystusa. Korzenie tego wyznania wiary sięgają soboru nicejskiego z 325 r. n.e., który został zwołany w celu potwierdzenia odpowiedzi na najgłębsze pytanie, przed którym stanął Kościół chrześcijański: ,,Kim jest Jezus Chrystus?”.

Credo  przeszło znaczącą rewizję na soborze konstantynopolitańskim I w 381 r. n.e. i zostało przyjęte jako ostateczne wyznanie wiary chrześcijańskiej na soborze w Chalcedonie w 451 r.  Poniższa część Nicejskiego wyznania wiary przedstawia treść Ewangelii. Chociaż jest ono bardziej szczegółowe niż Skład Apostolski, potwierdza te same doktryny, które wymieniono powyżej:


Wierzę w jednego Boga, Ojca Wszechmogącego, Stworzyciela nieba i ziemi, wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych.
I w Jednego Pana Jezusa Chrystusa,
Syna Bożego Jednorodzonego, który z Ojca jest zrodzony przed wszystkimi wiekami.
Bóg z Boga, Światłość ze Światłości, Bóg prawdziwy z Boga prawdziwego. Zrodzony a nie stworzony, współistotny Ojcu, a przez Niego wszystko się stało.


On to dla nas ludzi i dla naszego zbawienia zstąpił z nieba.
I za sprawą Ducha Świętego przyjął ciało z Maryi Dziewicy i stał się Człowiekiem.
Ukrzyżowany również za nas, pod Poncjuszem Piłatem został umęczony i pogrzebany.
I zmartwychwstał trzeciego dnia, jak oznajmia Pismo.
I wstąpił do nieba, siedzi po prawicy Ojca. I powtórnie przyjdzie w chwale, sądzić żywych i umarłych,
a królestwu Jego nie będzie końca.

Belgijskie wyznanie wiary

Belgijskie wyznanie wiary jest jednym z najstarszych wyznań wiary reformowanej i słynie z jasności, głębi i piękna. Napisał je w XVI w. Guido de Bres (1522-1567) i inni pastorzy reformowani w Niderlandach, którzy byli poddawani ciężkim prześladowaniom ze strony Filipa II Hiszpańskiego i Kościoła Rzymskokatolickiego. 

Ta konfesja została przyjęta jako norma doktrynalna kościołów reformowanych w Niderlandach w 1562 r. i została zrewidowana przez synod w Antwerpii *1566) oraz synod w Dordrechcie (1618-1619). Poniższa część wyznania wiary przedstawia treść Ewangelii. Czytelnik powinien zauważyć, że zawiera ona wszystkie jej doktryny, które można znaleźć w Składzie Apostolskim i Nicejskim wyznaniu wiary, ale w znacznie bardziej rozwiniętej formie.

Artykuł 18

Wyznajemy, że Bóg wypełnił obietnicę daną ojcom przez zwiastowanie proroków, kiedy w wyznaczonym przez siebie czasie zesłał na świat swego jednorodzonego i wiecznego Syna, który przyjął postać sługi i stał się podobny ludziom (Flp 2,7), w rzeczywisty sposób przyjmując prawdziwą ludzką naturę z wszelkimi jej słabościami za wyjątkiem grzechu; poczęty w łonie błogosławionej dziewicy Marii mocą Ducha Świętego bez udziału mężczyzny przyjął nie tylko ludzką naturę w formie ciała, lecz także ludzką duszę, aby być prawdziwie człowiekiem. Skoro dusza upadła podobnie jak ciało, musiał On przyjąć oba, aby oba zbawić.

Artykuł 20:

Wierzymy, że Bóg, który jest doskonale miłosierny i sprawiedliwy, zesłał swego
Syna, aby przyjął tę naturę, która dopuściła się nieposłuszeństwa, aby też przez nią
zadośćuczynić i ponieść karę za grzech przez niewypowiedziane męki i śmierć. Bóg
zatem okazał sprawiedliwość przeciwko swemu Synowi, kiedy złożył na Niego nasze
grzechy, których byliśmy winni i z powodu których zasługiwaliśmy na potępienie, i
wylał na nas swoje miłosierdzie i dobroć przez swą prostą i doskonałą miłość,
wydając swojego Syna na śmierć za nas i wzbudzając Go z martwych dla naszego
usprawiedliwienia, abyśmy przez Niego mogli posiąść nieśmiertelność i życie
wieczne.

Artykuł 21:

Wierzymy, że Jezus Chrystus jest zaprzysiężony na wiecznego Arcykapłana według porządku Melchizedeka i że wydał się za nas Ojcu, aby uśmierzyć Jego gniew przez pełne zadośćuczynienie, kiedy ofiarował się na drzewie krzyża i przelał swoją drogą krew, aby oczyścić nasze winy, jak to przepowiedzieli prorocy. Gdyż jest napisane: „Lecz On zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze. Ukarany został dla naszego zbawienia i jego ranami jesteśmy uleczeni. Prowadzono Go jak jagnię na rzeź i do przestępców był zaliczony” (Iz 53,5.7.12), zaś Poncjusz Piłat skazał Go jak złoczyńcę, choć nie znalazł w Nim żadnej winy. Tak zapłacił za to, czego nie zrabował, i cierpiał, sprawiedliwy za niesprawiedliwych (Ps 69,5; 1 Pt 3,18), zarówno w ciele, jak i na duszy, doświadczając straszliwej kary za nasze grzechy do tego stopnia, że nawet krople Jego potu stały się kroplami krwi spływającymi na ziemię. Zawołał: „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił?” (Mt 27,46). Cierpiał wszystkie te męki dla odpuszczenia naszych grzechów.


Z tego powodu twierdzimy słusznie wraz z apostołem Pawłem, że nie znamy niczego więcej jak tylko Jezusa Chrystusa i to ukrzyżowanego, a wszystko inne uznajemy za szkodę i odrzucamy wobec doniosłości, jaką ma poznanie Jezusa Chrystusa, naszego Pana (1 Kor 2,2; Flp 3,8), w którego ranach znajdujemy wszelką pociechę. Nie potrzeba dłużej szukać lub obmyślać innej drogi do pojednania z Bogiem poza tą jedyną ofiarą złożoną raz na zawsze, przez którą uczynił doskonałymi tych, którzy są uświęceni.

Westminsterskie wyznanie wiary oraz Druga londyńska konfesja baptystyczna z 1677/1689 r.

W 1643 r. angielski parlament wezwał ,,uczonych, bogobojnych i sprawiedliwych” teologów i parlamentarzystów do zebrania się w opactwie westminsterskim w Londynie w celu zreformowania Kościoła Anglii w zakresie doktryny, praktyki i kultu. W 1646 r., w wyniku tych zgromadzeń, zredagowano i zatwierdzono Westminsterskie wyznanie wiary. zostało ono opublikowane w 1647 r. W tym samym roku  zostało przyjęte jako norma podporządkowana (tzn. norma która jest podporządkowana Pismu Świętemu) Kościoła Szkocji. Jest to pierwszorzędne wyznanie koserwatywnych Kościołów prezbiteriańskich na całym świecie.

Druga londyńska konfesja z 1677/1689 r. jest adaptacją Westminsterskiego wyznania wiary dokonaną przez partykularnych baptystów z Anglii. Niektóre modyfikacje zostały wprowadzone przez samych redaktorów, inne zaś zaczerpnięto z Pierwszej londyńskiej konfesji baptystycznej z 1644 r. oraz Deklaracji z Savoy, która została opublikowana przez Kościoły kongregacjonalistyczne w 1658 r. Celem konfesji z 1677/1689 r. było wykazanie jedości i ciągłości wiary chrześcijańskiej, jaka istnieje między baptystami partykularnymi a wyznaniem reformowanym w Anglii i na całym świecie.

W poniższych artykułach dotyczących natury Ewangelii, Wyznanie westminsterskie i Druga londyńska konfesja baptystyczna z 1677/1689 r. są niemal identyczne. Poniższy fragment pochodzi z rozdziału 8 Drugiej londyńskiej konfesji baptystycznej.

1. W swym odwiecznym zamiarze, upodobało się Bogu wybrać i ustanowić Pana Jezusa, swego jednorodzonego Syna, zgodnie z przymierzem jakie zawarli, Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem; Prorokiem, Kapłanem i Królem, Głową i Zbawicielem Kościoła, Dziedzicem wszystkich rzeczy i Sędzią świata, któremu odwiecznie podarował lud, aby byli jego potomstwem i aby zostali przez niego w odpowiednim czasie odkupieni, powołani, usprawiedliwieni, uświęceni i uwielbieni.

2. Syn Boży, druga osoba Trójcy Świętej, będąc prawdziwym i wiecznym Bogiem, blaskiem chwaty Ojca, współistotnym i równym temu, który uczynił świat, a teraz podtrzymuje i zarządza wszystkim, co uczynił, gdy nadeszła pełnia czasu, przyjął na siebie naturę człowieka ze wszystkimi jej istotnymi własnościami i powszechnymi słabościami, choć bez grzechu; będąc poczętym przez Ducha Świętego w łonie Marii Dziewicy, gdy Duch Święty zstąpił na nią, a moc Najwyższego zacieniła ją, tak narodził się z kobiety z plemienia Judy, z rodu Abrahama i Dawida zgodnie z Pismem. Tak więc dwie pełne, doskonałe i odrębne natury zostały nierozdzielnie złączone ze sobą w jednej osobie, bez przemiany, złożenia czy zmieszania. Która to osoba jest prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem, ale jednym Chrystusem, jedynym Pośrednikiem pomiędzy Bogiem a człowiekiem

3. Pan Jezus, w swej ludzkiej naturze w ten sposób zjednoczonej z boską w osobie Syna, został uświęcony i namaszczony Duchem Świętym ponad miarę, mając w sobie wszelkie bogactwa mądrości i poznania. Upodobało się Ojcu, aby w nim mieszkała cała pełnia po to, aby będąc świętym, niewinnym, niesplamionym oraz pełnym łaski i prawdy, mógł być doskonale wyposażony do pełnienia urzędu Pośrednika i Poręczyciela. Którego to urzędu nie wziął sam na siebie, ale został na niego powołany przez swego Ojca, który również przekazał w jego ręce pełnię władzy i sądu oraz dał mu przykazanie, aby je pełnił.

4. Ten urząd Pan Jezus podjął całkowicie dobrowolnie Aby go sprawować, został zrodzony pod prawem i doskonale je wypełnił, poniósł karę nam należną, którą my powinniśmy ponieść i wycierpieć; za nas został uczyniony grzechem i przekleństwem. Zniósł najcięższe męki w swej duszy i najboleśniejsze cierpienia w swym ciele, został ukrzyżowany i umarł, i pozostał w stanie śmierci, choć nie oglądał skażenia. Trzeciego dnia powstał z martwych w tym samym ciele, w którym cierpiał, w którym także wstąpił do Nieba i zasiadł tam po prawicy swego Ojca, pełniąc wstawiennictwo, oraz powróci, aby sądzić ludzi i aniołów na końcu świata.

5. Pan Jezus przez swe doskonałe posłuszeństwo i ofiarowanie siebie samego, w którym przez wiecznego Ducha raz złożył siebie w ofierze Bogu, w pełni zaspokoił sprawiedliwość Boga, dokonał pojednania i nabył wieczne dziedzictwo w królestwie niebios dla wszystkich, których darował mu Ojciec. 

6. Choć dzieło odkupienia nie zostało jeszcze dopełnione przez Chrystusa przed jego wcieleniem, to jednak moc, skuteczność i dobrodziejstwa z tego płynące były przekazywane jego wybranym przez wszystkie wieki sukcesywnie od początku świata w tych obietnicach i przez nie, przez typy, ofiary, w ktérych byt on objawiany i wyrażany jako potomstwo depczące głowę węża czy jako baranek zabity od założenia świata; który był wczoraj i jest dziś, ten sam i na wieki.

7. Chrystus w swym dziele pośredniczenia działa w zgodzie z obiema naturami, w każdej naturze czyniąc to, co dla niej właściwe. Jednak z powodu jedności osoby to, co jest właściwe jednej naturze, bywa czasami w Piśmie przypisywane osobie określonej nazwą drugiej natury.

8. Wobec wszystkich tych, dla których Zbawiciel uzyskał wieczne odkupienie, z pewnością i skutecznie je stosuje oraz im je przekazuje, wstawiając się za nimi i jednocząc ich ze sobą przez swojego Ducha. Objawia im W swoim Słowie i przez swoje Słowo tajemnice zbawienia, przekonując, by wierzyli i byli posłuszni, oraz zarządza ich sercami przez swoje Słowo i Ducha, przezwyciężając wszystkich ich wrogów swą wszechmocną potęgą mądrością. Czyni to W taki sposób takimi metodami, jakie są najbardziej zgodne z jego cudownym i niezbadanym rozporządzeniem. Wszystko to jest z dobrowolnej i absolutnej łaski, bez żadnego warunku uprzednio przewidzianego do jej uzyskania. 

Wniosek

Te fundamentalne wyznania wiary dowodzą, ponad wszelką wątpliwość, że w długiej historii Kościoła istotne prawdy Ewangelii Jezusa Chrystusa zostały zachowane. Wiemy, że mamy po swojej stronie chrześcijan wierzących Biblii, od prawie dwóch tysiącleci, gdy głosimy bóstwo Chrystusa, wcielenie, doskonałe życie, cierpienie i śmierć za nas, cielesne zmartwychwstanie i wywyższenie po prawicy Boga jako Zbawiciela, Pana i Sędziego wszystkich. Dzięki łasce i niepokonanej opatrzności Boga było to główne przesłanie Kościoła i pozostanie takim aż do końca świata! Zostało nam ono przekazane jako święty depozyt, którym trzeba odpowiedzialnie zarządzać. Musimy studiować Ewangelię, wierzyć jej, pielęgnować i głosić ją, strzec jej oraz żarliwie o nią walczyć. Wreszcie, musimy przekazać ją następnemu pokoleniu bez wprowadzania jakichkolwiek zmian.

Fragment pochodzi z treści książki Pierwszeństwo Chrystusa 


28 Stycznia: Więcej niż Imię. Alistair Begg

Więcej niż Imię

Wtedy Bóg odrzekł do Mojżesza: JESTEM, KTÓRY JESTEM. I dodał: Tak powiesz synom Izraela: JESTEM posłał mnie do was (Wj 3:14)

Imię to coś więcej

W niektórych kulturach znaczenie imion nie jest zbyt istotne. Wybieramy dane imię, ponieważ podoba nam się jego brzmienie lub dlatego, że jest ono cenne dla naszej rodziny. Jednak w innych kulturach imię samo w sobie może mieć wielkie znaczenie. Może mówić coś o osobie, która je nosi, lub o nadziejach ludzi, którzy ją nim obdarzyli.

Kiedy Mojżesz spotkał Boga w płonącym krzewie, zapytał: ,,Kiedy pójdę do synów Izraela i powiem im: Bóg waszych ojców posłał mnie do was, a oni zapytają mnie, jakie jest jego imię, cóż im odpowiem?” (Wj 3:13). Imię, które Bóg wyjawił Mojżeszowi – JHWH (przetłumaczone na język polski jako ,,Jestem, który jestem”) – ma cztery spółgłoski bez samogłosek. Spróbuj wymówić JHWH, a przekonasz się, że jest to prawie niemożliwe. Można powiedzieć, że jest to imię niewypowiedzialne.

Dlaczego Bóg tak odpowiedział? Mojżesz prosił o imię, które byłoby autorytetem dla ludu Izraela i faraona, a tymczasem Bóg podał mu imię nie do wymówienia. Zupełnie jakby Bóg mówił: ,,Nie ma imienia, które mogłoby we właściwy sposób oddać to, kim jestem. Więc powiedz im, że jestem tym, kim jestem, tym, który cię przysłał. Powiedz faraonowi, aby obserwował, co robię dla dobra mojego ludu. Wtedy będzie wiedział, kim jestem”.

Bóg w centrum objawienia

Biblia jest opowieścią nie tylko o Bożym dziele zbawienia, ale także o ujawnianiu się Bożego charakteru. Wielu z nas nabrało biegłości w czytaniu Biblii i zadawaniu ważnych pytań dotyczących jej zastosowania: ,,Do czego odnoszą się te słowa i jak można ich użyć? Co oznaczają one dla mnie?”. Kwestie te nie są nieistotne ani błędne, ale nie są też podstawowymi pytaniami, które należy zadawać. To Bóg jest bohaterem tej historii i tematem tej księgi, więc pierwsze pytanie, jakie zadajemy po lekturze każdego fragmentu, powinno brzmieć: ,,Co to mówi mi o Bogu?”. Biblia została napisana, aby ujawnić Boże postępowanie, charakter i chwałę. 

Jego imię ponad nasze imię

Wielu z nas wierzy, że to, czego potrzebujemy od Kościoła w każdą niedzielę, to anegdotyczne fragmenty lub inspirujące listy dotyczące naszych finansów, związków i wszelkich problemów, z którymi możemy się zmierzyć. Nigdy w historii chrześcijaństwa nie napisano więcej poradników dla wierzących. Ale jak naprawdę sobie radzimy? Pozornie wiemy, jak zrobić wszystko, ale nie wiemy, kim jest Bóg!

Aby Mojżesz mógł zrobić to, do czego powołał go Bóg, musiał zrozumieć, kim był (i jest) Bóg. On podobnie jak my, musiał wiedzieć że Bóg to coś więcej niż tylko imię. Nasze życie ulega przemianie, kiedy czytamy Biblię i pytamy: ,,Czego mogę dowiedzieć się o Bogu?”. Kiedy widzimy, co Bóg uczynił i lepiej rozumiemy, kim On jest, budzi się w nas podziw i miłość do Niego – a dzięki temu będziemy mogli żyć tak, jak On pragnie, postępując zgodnie z Jego powołaniem. Nigdy nie zgłębimy w pełni chwały niewymownie wspaniałego Boga, lecz z czasem będziemy widzieć Go coraz wyraźniej. A kiedy czytamy Jego Słowo, ten proces może się rozpocząć już dzisiaj.

Fragment pochodzi z książki ,,Prawda dla życia”

Na czym polega piękno chrztu? Chrzest. Część I – Thabiti Anyabwile i J. Ligon Duncan

Czym są sakramenty?

Pan wskazał dwa obrzędy – czy inaczej sakramenty – które z jednej strony są wprowadzeniem w życie chrześciajańsike, a z drugiej – pozwalają podtrzymywać bliską więź z Chrystusem. Dając te obrzędy Kościołowi, Pan zapewnił tym samym ,,widzialne słowa”, które mówią o tym, że wierzący zostaje złączony z Chrystusem w Jego śmierci, pogrzebie i zmartwychwstaniu (chrzest) oraz skutkach tego złączenia, czyli o podtrzymywaniu relacji z Panem (Wieczerza Pańska). Oba są zatem nie tylko obrzędami, ale i środkami łaski, które umacniają nas i z których korzystać możemy do chwili powrotu Chrystusa.

Czym jest chrzest?

Mówiąc najprościej, chrzest to znak i pieczęć. W Konfesji Westminsterskiej czytamy, że chrzest jest ,,znakiem tej społeczności z Chrystusem w Jego śmierci i zmartwychwstaniu, znakiem wszczepienia w Chrystusa i przebaczenia grzechów. Wyraża to również fakt, że osoba przyjmująca Chrzest oddała siebie Bogu przez Jezusa Chrystusa, aby móc żyć i postępować w nowości życia”

Znak to symbol wskazujący na głębszą rzeczywistość czy ideę. Chrzest to ,,migoczący neon z napisem Ewangelia, Ewangelia, Ewangelia”. Praktykując chrzest, Kościół daje świadectwo śmierci, pochówku i zmartwychwstania Jezusa Chrystusa oraz wskazuje na złączenie grzesznika z Chrystusem we wszystkim, co Chrystus uczynił i czego dokonał w naszym imieniu. Jednakże chrzest (a prawdę mówiąc i Eucharystia) to także pieczęć:

Sakramenty nie są wyłącznie znakami na nowo kierującymi naszą uwagę na Jezusa Chrystusa opisywanego przez Ewangelie i przez to przypominającymi nam o Jego łasce dostępnej dla całego świata. Są także pieczęciami, zapewniającymi nas w przekonaniu, że Boża łaska i obietnice dane są każdemu z nas. Słowo ,,pieczęć”, używane w kontekście Reformacji, mówi o woskowym odcisku świadczącym o oficjalności i prawnej ważności zapieczętowanego nim dokumentu. W tym znaczeniu chrzest jest pieczęcią, za pomocą której Bóg ogólnie dostępną obietnicę Ewangelii stosuje do każdego z nas z osobna. W starożytności to samo słowo oznaczało symbol na ciele – wypalony czy wytatuowany, funkcjonujący jako znak własności. Jesteśmy ,,oznakowani” śmiercią i zmartwychwstaniem Chrystusa, zgodnie ze świadectwem chrztu oraz Wieczerzy Pańskiej”.

James V. Brownson, The Promise of Baptism: An Introduction to Baptism in Scripture and the Reformed Tradition, Grand Rapids (Michigan) 2007, s. 24-25

Władca czy król może opatrzyć swoją pieczęcią oficjalny edykt czy zapis prawny. Przychodząca z sądu czy od wpływowej osobistości korespondencja ma często odciśnięty symbol lub pieczęć urzędową czy rodową. Niewolnik może nosić na ciele znak swojego pana. Wszystko to pozwala odbiorcy czy publice rozpoznać, że ten, który taką pieczęć czy oznaczenie na ciele nosi, należy do swojego właściciela. Podczas chrztu Bóg składa na chrzczonym Swój znak. Chrześcijanin, który pokutuje, a następnie wyznaje swoją wiarę, otrzymuje pieczęć symbolizującą własność nieba. Bóg przez chrzest mówi do nas: ,,Kto został tak oznaczony i zapieczętowany, należy do mnie”.

Piękno Chrztu

Piękno chrztu dostrzeżemy, rozważając jego znaczenie, jako że chrzest w niezwykły sposób wiąże wierzącego z  wszelkimi bogactwami, które znajdują się w Chrystusie.

Przebłaganie dokonane przez Chrystusa. 

Po pierwsze, chrzest wyraźnie obrazuje przebłaganie, którego dokonał Jezus. Dzieło Chrystusa zbudowane jest na odkupieniu i odpuszczeniu grzechów, mających kluczowe znaczenie w chrzcie:

I was, gdy byliście umarłymi w grzechach i w nieobrzezaniu waszego ciała, razem z nim ożywił, przebaczając wam wszystkie grzechy; (14) Wymazał obciążający nas wykaz zawarty w przepisach, który był przeciwko nam, i usunął go z drogi, przybiwszy do krzyża; (15) I rozbroiwszy zwierzchności i władze, jawnie wystawił je na pokaz, gdy przez niego odniósł triumf nad nimi. Kol 2:13-15

Chrzest przypomina nam o tym chrzcie, który w naszym imieniu przyjął nasz Pan. ,,Lecz chrztem mam być ochrzczony i jakże jestem udręczony, aż się dopełni” (Łk 12:50), nauczał Zbawiciel. Gdy uczniowie cierpiący na przerost ambicji domagają się, by zasiąść w chwale po jego prawej i lewej stronie, Jezus uczy ich pokory: ,,Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który ja piję, i być ochrzczeni chrztem, którym ja się chrzczę?” (Mk 10:38). Kielich, który wypił Mistrz, to kielich gniewu Ojca wobec grzechu. Bolesny chrzest, który przeszedł, to chrzest krzyża, na którym dokonał przebłagania za grzechy całego świata (1 J 2:2). 

Zjednoczenie z Chrystusem

Po drugie, chrzest obrazuje duchowe zjednoczenie grzesznika z Jezusem, w Jego śmierci, pogrzebie i zmartwychwstaniu.

Cóż więc powiemy? Czy mamy trwać w grzechu, aby łaska obfitowała? (2) Nie daj Boże! My, którzy umarliśmy dla grzechu, jakże możemy jeszcze w nim żyć? (3) Czyż nie wiecie, że my wszyscy, którzy zostaliśmy ochrzczeni w Jezusie Chrystusie, w jego śmierci zostaliśmy ochrzczeni? (4) Zostaliśmy więc pogrzebani z nim przez chrzest w śmierci, aby jak Chrystus został wskrzeszony z martwych przez chwałę Ojca, tak żebyśmy i my postępowali w nowości życia. (5) Jeśli bowiem zostaliśmy z nim wszczepieni w podobieństwo jego śmierci, to będziemy też z nim wszczepieni w podobieństwo zmartwychwstania; Rz 6:1-5

Gdy Jezus umarł, my umarliśmy z Nim. Gdy został pogrzebany, my razem z Nim. Gdy powstał z martwych, powstaliśmy i my! Ponieważ przez wiarę jesteśmy zjednoczeni z Chrystusem, otrzymujemy dobrodziejstwa życia, śmierci i zmartwychwstania Jezusa. Przez wiarę, za pośrednictwem Jezusa, dostępujemy udziału we wszystkim, czego On dokonał. Chrzest jest obrazem rzeczywistości duchowej. Nasze zjednoczenie z Chrystusem jest tak silne, że niektórzy porównują chrzest do małżeństwa.

Zjednoczenie z Kościołem

Chrzest obrazuje nie tylko zjednoczenie każdego z nas z Chrystusem, ale także z Jego ciałem, czyli Kościołem. Złączeni z Chrystusem przez wiarę i działanie Ducha Świętego, wszyscy przez jednego Ducha ,,zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało” (1Kor 12:13). Można też zacytować słowa apostoła Pawła z Listu do Efezjan: ,,Jedno jest ciało i jeden Duch, jak też zostaliście powołani w jednej nadziei waszego powołania. Jeden Pan, jedna wiara, jeden chrzest; Jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i w was wszystkich” (Ef 4:4-6).

Każdy ochrzczony wierzący wyznaje, że został złączony z ciałem Chrystusa przez wiarę. Przejawem złączenia z Chrystusem jest złączenie z Jego ludem, czego najbardziej konkretnym dowodem jest zaangażowanie i członkostwo w lokalnym Kościele.

Poświęcenie Bogu

Na koniec powinniśmy zrozumieć, że chrzest oznacza, iż zostaliśmy poświęceni Bogu. W chrzcie zostajemy przeznaczeni, do oddawania chwały i służenia dającemu nam zbawienie Bogu. Zostajemy oddzieleni od świata i zapieczętowani jako własność Boża. Dlatego właśnie pisząc o chrzcie, apostoł Paweł często mówił o nowotestamentowych wymaganiach etycznych. Na przykład:

W nim też zostaliście obrzezani obrzezaniem nie ręką uczynionym, lecz obrzezaniem Chrystusa, przez zrzucenie grzesznego ciała doczesnego; (12) Pogrzebani z nim w chrzcie, w którym też razem z nim zostaliście wskrzeszeni przez wiarę, która jest działaniem Boga, który go wskrzesił z martwych. Kol 2:11-12

Tak i wy uważajcie siebie za martwych dla grzechu, a żywych dla Boga w Jezusie Chrystusie, naszym Panu. (12) Niechże więc grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, żebyście mieli mu być posłuszni w jego pożądliwościach. (13) I nie oddawajcie waszych członków jako oręża niesprawiedliwości grzechowi, ale oddawajcie samych siebie Bogu jako ożywieni z martwych i wasze członki jako oręż sprawiedliwości Bogu. (14) Grzech bowiem nie będzie nad wami panował, bo nie jesteście pod prawem, lecz pod łaską. Rz 6:11-14

Mój znajomy Mateusz, nie rozumiał piękna chrztu. Postrzegał chrzest przede wszystkim w kategoriach swojego przesłania do świata: ,,Witam, żyję dla Jezusa i mam nadzieję, że tego nie popsuję”. Jeszcze do niego nie dotarło, że w chrzcie to Bóg mówi: ,,Witaj, należysz do mnie. Uczyniłem cię nowym. Będziesz żył dla mnie, ponieważ ja będę żył w tobie”.  Kiedy patrzymy na chrzest z takiej perspektywy, zyskuje on wówczas w naszych oczach należne mu piękno i znaczenie. Staje się środkiem łaski dla wierzącego, przypomina o Ewangelii i Zbawicielu, który nas wyzwolił. Ponadto chrzest otwiera drzwi do nieustannej bliskiej więzi z naszym Panem. Ta trwała więź z Panem ma wyraz w innym znaku i pieczęcy – Wieczerzy Pańskiej czy inaczej komunii.

Artykuł pochodzi z fragmentu książki Ewangelia w Centrum


O co chodzi ze 144 tysiącami w Objawieniu Jana? – Nancy Guthrie

Symbolika liczby

I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela: (5) Z pokolenia Judy dwanaście tysięcy opieczętowanych, z pokolenia Rubena dwanaście tysięcy opieczętowanych, z pokolenia Gada dwanaście tysięcy opieczętowanych; (6) Z pokolenia Asera dwanaście tysięcy opieczętowanych, z pokolenia Neftalego dwanaście tysięcy opieczętowanych, z pokolenia Manassesa dwanaście tysięcy opieczętowanych; (7) Z pokolenia Symeona dwanaście tysięcy opieczętowanych, z pokolenia Lewiego dwanaście tysięcy opieczętowanych, z pokolenia Issachara dwanaście tysięcy opieczętowanych; (8) Z pokolenia Zabulona dwanaście tysięcy opieczętowanych, z pokolenia Józefa dwanaście tysięcy opieczętowanych, z pokolenia Beniamina dwanaście tysięcy opieczętowanych. Obj 7:4-8

Uczymy się, że liczby w Księdze Objawienia są symboliczne. Kiedy więc dochodzimy do liczby 144 000, wiemy, że musimy zinterpretować jej symbolikę. Było dwanaście plemion Izraela i dwunastu apostołów. Jeśli pomnożymy 12 x 12, to mamy 144. Dziesięć jest kolejną liczbą kompletności. Jeśli pomnożymy 144 x 10 x 10 x 10 to wyrażenie kompletności jest wykładnicze podkreślone.

Prawdziwy Izrael

To pełna liczba świętych Starego Testamentu, którzy patrzyli w przyszłość i pokładali wiarę w obiecanego Chrystusa, połączona z tymi świętymi w epoce Nowego Testamentu, którzy patrzą wstecz na krzyż i zmartwychwstanie i pokładają wiarę w Chrystusa. To jest prawdziwy Izrael, Kościół przez wszystkie wieki. Każdy jest rozliczany. I wszyscy są zapieczętowani dla ochrony. 

Znaczenie kolejności

Jednym z powodów, dla których wiemy, że mowa jest zarówno o wierzących w Chrystusa z czasów Starego, jak i Nowego Testamentu, jest sposób, w jaki św. Jan wymienia dwanaście plemion, co różni się od innych list dwunastu plemion Biblii. Zaczyna on swoją listę od plemienia Judy, mimo że Juda nie jest pierworodnym. Dlaczego rozpoczynamy od Judy, a nie od Rubena? Juda jest tym, który został poinformowany przez swojego ojca, Jakuba, że ,,nie będzie odjęte berło od Judy ani prawodawca spomiędzy jego nóg, aż przyjdzie Szilo i jemu będą posłuszne narody” (Rdz 49:10). To, co Jakub zapowiedział, w końcu się stało. Jezus, lew z plemienia Judy, nadszedł, a ludzie z każdego narodu zostają włączeni do tej liczby. Na liście znajduje się również Józef, natomiast Efraim i Dan są pominięci. Dlaczego tak się dzieje?

Nie wszyscy z Izraela, są Izraelem.

Pamiętamy, że kiedy dwanaście plemion podzieliło się na północne i południowe królestwo pod rządami Roboama (1 Krl 12), plemiona północne nie miały miejsca kultu i wkrótce pomieszały czczenie Baalów z wiarą w jednego prawdziwego Boga. Złote cielce zostały wzniesione w Dan i Efraim. Najwyraźniej bałwochwalstwo odwiodło te plemiona od Boga i nigdy nie podjęły pokuty. Dan i Efraim nie ma na liście. Wymieniając plemiona w ten sposób, św. Jan pokazuje, że nie każdy, kto jest częścią widzialnego Kościoła na ziemi, otrzyma znak od Boga, który jest dany wszystkim, którzy z serca przyjmują Jego przymierze. Było to prawdą w czasach starożytnego Izraela, było to prawdą w czasach Jezusa, gdyż wiemy, że jeden z dwunastu, Judasz, był oszustem, było to prawdą w pierwszym wieku, na przykład w Efezie, gdy ci, którzy nazywali siebie apostołami, zostali uznani za fałszywych (2:2). I jest to prawdą też dzisiaj.

Można, czy nie można ich policzyć?

Interesujące jest to, że po tym, jak otrzymaliśmy konkretną numerację zapieczętowanych sług Bożych, to tak jakby św. Jan widział ich z innej perspektywy i z tej perspektywy jest to wielka rzesza, której nikt nie może policzyć. Logika każe nam chcieć, aby św. Jan powiedział, że jest to jedno lub drugie – można lub nie można ich policzyć. Ale mamy do czynienia z apokaliptycznym obrazem i oba obrazy przekazują coś istotnego o tych oznaczonych ludziach. Podoba mi się, jak ujmuje to Andrew Sach: ,,O ile numerowana lista plemion mówi nam, że liczba zapieczętowanych jest zamknięta, ta wielka rzesza mówi nam, że liczba zapieczętowanych będzie ogromna”.

Potem zobaczyłem, a oto wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu, plemienia, ludu i języka, który stał przed tronem i przed Barankiem ubrani w białe szaty, a palmy w ich rękach. Obj 7:9

Kiedy czytamy słowa: ,,wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć”, być może mamy myśleć o obietnicy Boga danej Abrahamowi, że będzie miał potomków tak licznych jak gwiazdy na niebie i piasek na brzegu morza. Oto spełnienie tej obietnicy. Bóg powiedział też Abrahamowi, że będzie ojcem mnóstwa narodów. Oto tłum złożony z ludzi z każdego narodu, plemienia, ludu i języka, którzy wszyscy są prawdziwymi synami Abrahama. Wszyscy oni wołają donośnym głosem, mówiąc:

,,Zbawienie należy do naszego Boga!”

Interesujące jest to, że nie mówią: ,,Zbawienie należy do mnie!”. Są po drugiej stronie sądu ostatecznego i widzą, jak Bóg zachował dla siebie lud, poprzez prześladowania i sąd. Chwalą Boga za wspaniałość Jego planów w historii, które zostały zrealizowane przez otwarcie pieczęci. Wiedzą, że ich zbawienie jest wynikiem tego, że zostali naznaczeni krwią Chrystusa, a nie przez jakąkolwiek sobie przypisaną godność. To prawie tak, jakby nie mieli słów, aby wyrazić całą cześć, która należy się Bogu za to, co uczynił, więc zbierają je w jeden długi ciąg: ,,Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i siła naszemu Bogu na wieki wieków. Amen.”. 

Podziw wobec tego, co nastąpi

Oto lud Boży jest chroniony i zachowany w czasie sądu ostatecznego. Czytamy, że tłum ,,stał” przed tronem (7:9). Pytanie ,,Kto może stanąć?” znalazło odpowiedź. Oczekujemy, że w tym momencie zobaczymy ich wprowadzenie do nowego Jeruzalem. Ale ,,Księga Objawienia nie jest gotowa na tym wczesnym etapie swego dramatycznego rozwoju, aby w pełni ujawnić Boże plany dla nowego świata”. W następnym rozdziale zobaczymy otwarcie siódmej pieczęci, ale nie znajdziemy opisu tego, co ona ujawnia. Powiedziano nam jedynie: ,,A gdy otworzył siódmą pieczęć, nastała w niebie cisza na około pół godziny” (8:1). Istnieje poczucie podziwu, oszołomionej ciszy, gdy niebo wpatruje się w cud tego, czym ten świat stanie się pewnego dnia, gdy zostanie oczyszczony przez ogień Boga (8:5). Ale chociaż nie powiedziano nam jeszcze wszystkiego, co zostanie nam objawione o tym, jak będzie wyglądało życie tych, którzy zostali ochronieni na sądzie ostatecznym, to jednak dano nam odczuć istotę tego błogosławieństwa:

Dlatego są przed tronem Boga i służą mu we dnie i w nocy w jego świątyni, a zasiadający na tronie osłoni ich sobą jak namiotem. (16) Nie zaznają już głodu ani pragnienia, nie porazi ich słońce ani żaden upał; (17) Ponieważ Baranek, który jest pośrodku tronu, będzie ich pasł i poprowadzi ich do żywych źródeł wód, i otrze Bóg wszelką łzę z ich oczu. Obj 7:15-17

Możemy oczekiwać, że będziemy cieszyć się obecnością i opieką Chrystusa na zawsze w oczyszczonym stworzeniu. To poetycki obraz tego, czego mogą oczekiwać wszyscy, którzy cierpliwie znosili ucisk życia dla Chrystusa we wrogim świecie. Możemy oczekiwać, że nie tylko będziemy chronieni na sądzie ostatecznym; będziemy cieszyć się ochronną obecnością Boga przez całą wieczność. Nic i nikt nie będzie w stanie nas skrzywdzić. Cay ból z przeszłości zostanie wymazany – nie poprzez bezosobową deklarację, ale osobiście i z miłością, kiedy sam Bóg otrze nasze łzy. Będziemy bezpieczni w owczarni naszego pasterza, Baranka.

Treść artykułu pochodzi z książki Księga Objawienia