Rozumowanie z Pisma – R.C. Sproul

„Wtedy Paweł według swego zwyczaju wszedł do nich i przez trzy szabaty rozprawiał z nimi na podstawie Pisma; Wyjaśniając i nauczając, że Chrystus musiał cierpieć i powstać z martwych oraz: Ten Jezus, którego wam głoszę, jest Chrystusem” (17:2-3)

Tysiąc proroctw

Kiedyś zapytałem kogoś, ile liczb trzeba trafić na loterii, aby wygrać nagrodę główną. Dowiedziałem się, że trzeba poprawnie podać sześć liczb. Jak myślisz, ile pieniędzy otrzymałby ktoś, kto trafiłby na loterii szóstkę dziesięciokrotnie? Nieoszacowane bogactwo? Nie, zwycięzca prawdopodobnie nie dostałby nic poza długim wyrokiem w zakładzie karnym, ponieważ jedynym sposobem, w jaki ktoś mógłby trafić sześć poprawnych liczb 10 razy, jest oszustwo. Szanse są po prostu zbyt małe. W ten sam sposób nikt nie jest w stanie przewidzieć z wyprzedzeniem, co stanie się z naszym światem w przyszłości lub co stanie się w życiu człowieka. Jest jednak niezaprzeczalnym faktem, że ponad tysiąc konkretnych proroctw ze starożytności dotyczących Mesjasza wypełniło się – konkretnie, szczególnie i doskonale – w osobie Jezusa. Gdyby sceptycy poświęcili czas na zapoznanie się z tym proroctwami, zakończyłoby to wątpliwości co do boskiego pochodzenia Pisma Świętego i Jezusa.

Otwarcie Pisma Świętego

Takie było podejście św. Pawła. Poszedł do Tesaloniczan, tak jak zrobił to z Filipianami, a później z Berejczykami, i debatował z nimi publicznie na rynku. Otwierał Pismo Święte Starego Testamentu i pokazywał im tekst po tekście, tak jak Jezus na drodze do Emaus. Pokazywał, że Mesjasz musiał cierpieć i umrzeć, o czym ówcześni Żydzi zupełnie zapomnieli. Paweł apostoł nie argumentował abstrakcyjnie; argumentował na podstawie Biblii, wykorzystując starotestamentalne proroctwa o Mesjaszu. Czy byłbyś w stanie to zrobić? Ja nie. Nie byłbym w stanie podać wszystkich tych proroctw z głowy, ale św. Paweł mógł. Był najlepiej wykształconym Żydem w Palestynie, opanował Słowo Boże, a im więcej ludzi było świadomych Słowa Bożego, tym większa była odpowiedź na głoszenie. Biblijne głoszenie jest tym, co wywróciło świat do góry nogami: głoszenie ekspozycyjne, a nie jedynie tematyczne. 

Moje wykształcenie akademickie – cała edukacja i kariera nauczycielska-dotyczyło teologii systematycznej i filozofii. Technicznie rzecz ujmując, nie jestem biblistą. Muszę zwracać uwagę na to, co piszą bibliści. Gdybym miał wybierać raz jeszcze, byłbym raczej biblistą niż teologiem, bowiem wolałbym jedynie głosić kazania na temat samego Pisma Świętego. Uwielbiam uczyć się od św. Augustyna, Kalwina, Lutra i Edwardsa, ale to nic w porównaniu z przeszukiwaniem Pisma Świętego, ponieważ wiara przychodzi dzięki słuchaniu, a słuchanie przez Słowo Boże (Rz 10:17).

„To oni wywrócili świat do góry nogami”

„Zaraz w nocy bracia wysłali Pawła i Sylasa do Berei. Kiedy tam przybyli, weszli do synagogi żydowskiej. Ci byli szlachetniejsi od tych w Tesalonice, gdyż przyjęli słowo Boże z całą gotowością i codziennie badali Pisma, czy tak się sprawy mają. Wielu więc z nich uwierzyło, również niemało wpływowych greckich kobiet i mężczyzn. A gdy Żydzi z Tesaloniki dowiedzieli się, że i w Berei Paweł głosi słowo Boże, przyszli też tam i podburzali lud” (w. 10-13)

Co św. Paweł robił w Berei? To samo co w Tesalonikach i Filippi: otwierał przed ludźmi Pismo Święte. Głoszę kazania ekspozycyjne, przechodząc przez całe księgi Biblii słowo po słowie. W ten sposób nie mogę wybierać, o czym chcę głosić, ponieważ jestem zobowiązany do głoszenia tego, co jest w tekście. Jeśli pojawia się temat, z którym nie czuję się komfortowo, nie mogę go pominąć, ponieważ jestem zobowiązany do przedstawienia Słowa w całości. Takie głoszenie jest tym, czego potrzebują ludzie, bowiem to poprzez słuchanie Słowa objawia się Chrystus.

Jak św. Paweł pokazał ludziom w Tesalonikach, przesłaniem jest Jezus w całej swej pełni. Kiedy Słowo jest głoszone właściwie, ludzie dowiadują się o Jezusie, czy to ze Starego Testamentu, czy też z Nowego. Wszystko w Piśmie jest o Jezusie. Jeśli będziemy robić to wiernie, być może następne pokolenie spojrzy na nas i powie: „To oni wywrócili świat do góry nogami”. Bo to właśnie spowodować może Słowo Boże.

Treść zaczerpnięta z książki Dzieje Apostolskie – R.C. Sproul

Dodaj komentarz