Dzień: 2026-03-10

Dobra Nowina o Najwyższym kapłanie – Michael Kruger

Ziemscy kapłani

Hbr 9-6-10 skupia się na ziemskich kapłanach, poprzez których ludzie oddawali cześć Bogu. Zwykli kapłani spędzali mnóstwo czasu w części zewnętrznej, ,,pełniąc służbę Bożą” (w. 6) – czyli składając ofiary, pilnując, by lampa nie zgasła i by chleb był na miejscu. Robili to ,,regularnie”. Słowem, które lepiej tłumaczy to greckie sformułowanie – diapantos – jest ,,powtarzalnie”. To znaczy, że robili to  samo wciąż na nowo.  

Musieli tak postępować, ponieważ problem grzechu nigdy nie był rozwiązany. Później, w wersecie 9, czytamy, dlaczego te ofiary nie rozwiązywały problemu grzechu: ,,składano w nim dary i ofiary, które nie mogły uczynić doskonałym w sumieniu tego, który pełnił służbę Bożą”. Wszystko było tylko tymczasowe: ,,przepisy cielesne nałożone aż do czasu naprawy” (w. 10). Wskazywało na przyszłość, na czas Nowego Przymierza – gdy nadejdzie jeden człowiek, który będzie w stanie rozwiązać problem winy. Do opisu działalności zwykłych kapłanów nasz autor dodaje, że ,,tylko sam najwyższy kapłan” mógł wejść do wewnętrznej komnaty, ,,raz w roku […] i to nie bez krwi” (w. 7). 

Arcykapłan był numerem jeden. Był głównym przedstawicielem ludu. Był, tym, który mógł wejść do Miejsca Najświętszego. Ale i to było obwarowane ograniczeniami. Mógł tam wejść tylko raz w roku, żeby złożyć ofiary za ludzi i za siebie – i musiał to robić bardzo ostrożnie.

Wyobraź sobie…

…Że jesteś arcykapłanem i za chwilę masz wejść za zasłonę. Pomyślałbyś: Jak minął mój tydzień? Jak bardzo byłem posłuszny? Jak bardzo jestem święty? Czy ta ofiara wystarczy, by oczyścić mnie z grzechu? Nawet arcykapłan był ziemskim człowiekiem. Nadal był ograniczony. Dlatego i on wchodził tam z trwogą.

To wszystko mówi nam, że nie możesz tak po prostu wejść do Bożej obecności w swoim obecnym, grzesznym stanie. Potrzebujesz kogoś, kto rozwiąże ten problem. Rozdział 16 Księgi Kapłańskiej daje nam instrukcje dotyczące tego dorocznego wydarzenia, gdy arcykapłan mógł wejść do Miejsca Najświętszego. Nazywało się ono Dniem Przebłagania. To tutaj najwyraźniej widzimy potem. Bóg mówi Mojżeszowi o Aaronie, pierwszym kapłanie: ,,Powiedz swojemu bratu Aaronowi, żeby nie wchodził w każdym czasie do Miejsca Najświętszego poza zasłonę przed przebłągalnią, która jest na Arce, aby nie umarł” (w. 2).

Nawet Aaron, brat Mojżesza, nie mógł tam wejść bez strachu przed śmiercią. Dzień Przebłagania był po to, żeby pozwolić mu tam wejść w celu złożenia ofiar w imieniu ludu Izraela; mógł to jednak zrobić dopiero po dokonaniu szeregu rytuałów (Kpł 16:3-14). 

Różnica między Starym i Nowym Przymierzem

Nasz autor komentuje w Hbr 9:8: ,,W ten sposób Duch Święty pokazuje, że została objawiona droga do Miejsca Najświętszego”. Skoro dla ziemskiego kapłana tak trudne było wejście do ziemskiej świątyni, to o ile trudniejsze będzie dla zwykłego grzesznika wejście do prawdziwej sali tronowej Boga? Pod Starym Przymierzem to było niemożliwe. 

Całą różnicę pomiędzy Starym a Nowym Przymierzem można podsumować dwoma słowami: ,,jeszcze nie”. Czy masz pełny przystęp do świętego Boga? W Starym Testamencie odpowiedź brzmi ,,jeszcze nie”. To nie mogło mieć miejsca, ,,dopóki jeszcze stał pierwszy przybytek”.  Innymi słowy, dopóki porządek Starego Przymierza – z jego ziemską świątynią – nadal obowiązywał, droga pozostawała zamknięta. 

Implikacja jednak jest taka, że nadchodził czas, gdy Bóg miał otworzyć drzwi na oścież i umożliwić ludziom wejście do swojej obecności. ,,Tamten czas” (w. 9) ograniczeń miał się zakończyć, a nadejść miał nowy wiek przystępu 

Warto w tym miejscu zajrzeć ponownie do Hbr 4:16: ,,Przystąpmy więc z ufnością do tronu łaski, abyśmy dostąpili miłosierdzia i znaleźli łaskę ku pomocy w stosownej chwili”. ,,Tron łaski” jest w greckim języku odpowiednikiem ,,przebłagalni” – miejsca na Arce Przymierza, w którym spoczywała Boża obecność. Cóż za kontrast pomiędzy tymi dwoma przymierzami. Teraz, dzięki Jezusowi, możesz wejść do Bożej obecności z ufnością. Nie musisz się już zastanawiać, czy złożona ofiara jest wystarczająca. Nie musisz już wątpić, czy będziesz mile widziany. W Chrystusie mamy pewność, że zostaniemy przyjęci. 

Fragment pochodzi z książki List do hebrajczyków. Ewangelicki komentarz do Pisma Świętego.