Powód 26: Jezus umarł aby zostać wiecznym arcykapłanem – John Piper

Teksty

Hbr 7:23-27 A wprawdzie tamtych kapłanów było wielu, gdyż śmierć nie pozwoliła im trwać na zawsze. (24) Ten zaś, ponieważ trwa na wieki, ma kapłaństwo nieprzemijające. Dlatego też całkowicie może zbawić tych, którzy przez niego przychodzą do Boga, bo zawsze żyje, aby wstawiać się za nimi. Takiego to przystało nam mieć najwyższego kapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników i wywyższonego ponad niebiosa; Który nie musi codziennie, jak tamci najwyżsi kapłani, składać ofiar najpierw za własne grzechy, a potem za grzechy ludu. Uczynił to bowiem raz, ofiarując samego siebie.

Hbr 9:24-26 Chrystus bowiem wszedł nie do świątyni zbudowanej ręką, która była odbiciem prawdziwej, ale do samego nieba, aby teraz stawać dla nas przed obliczem Boga; I nie po to, żeby często ofiarować samego siebie jak najwyższy kapłan, który wchodzi co roku do Miejsca Najświętszego z cudzą krwią; Bo inaczej musiałby cierpieć wiele razy od początku świata. Lecz teraz na końcu wieków pojawił się raz dla zgładzenia grzechu przez ofiarowanie samego siebie.

Hbr 10:11-12 A każdy kapłan staje codziennie do wykonywania służby Bożej, wiele razy składając te same ofiary, które nigdy nie mogą zgładzić grzechów. (12) Lecz ten, gdy złożył jedną ofiarę za grzechy na zawsze, zasiadł po prawicy Boga;

Raz na zawsze

Jednym z najwspanialszych zwrotów chrześcijańskiej prawdy jest ,,raz na zawsze”. Pochodzi od jednego greckiego słowa (ephapax) i oznacza ,,raz na zawsze”. Oznacza to, że wydarzyło się coś, co było decydujące. Ten czyn osiągnął tak wiele, że nigdy nie trzeba go powtarzać. Wszelkie próby jego powtórzenia zdyskredytowałyby osiągnięcie, które miało miejsce właśnie ,,raz na zawsze”.

To była ponura rzeczywistość, że kapłani w Izraelu każdego roku musieli składać ofiary ze zwierząt za własne grzechy i grzechy ludzi. Nie chodzi mi o to, że nie było przebaczenia. Bóg ustanowił te ofiary dla ulżenia swojemu ludowi. Zgrzeszyli i potrzebowali zastępczej ofiary, która miała ponieść karę. To było aktem miłosierdzia, że Bóg przyjął posługę grzesznych kapłanów i zwierząt jako zastępczych ofiar.

Niekończące się ofiary

Jednak była tego też ciemna strona. Trzeba było to robić w kółko. Biblia mówi: ,,Przez te ofiary każdego roku odbywa się przypomnienie grzechów” (Hbr 10:3). Ludzie wiedzieli, że kiedy położą ręce na głowie byka, aby przenieść swoje grzechy na zwierzę, wszystko będzie musiało zostać zrobione powtórnie. Żadne zwierzę nie mogło wystarczyć, by cierpieć za ludzkie grzechy. Grzeszni kapłani musieli składać ofiary za własne grzechy. Śmiertelni kapłani musieli zostać zastąpieni. Byki i kozy nie miały życia moralnego i nie mogły znieść winy człowieka. ,,Niemożliwe jest bowiem, aby krew wołów i kozłów gładziła grzechy” (Hbr 10:4). 

Jednak wokół tej ciemności kapłańskiej niewystarczalności była iskierka nadziei. Jeśli Bóg dopuszczał te niewystarczające rzeczy, musi to oznaczać, że pewnego dnia wyśle sługę odpowiedniego do dopełnienia tego, czego ci kapłani nie byli w stanie wykonać – do zgładzenia grzechu na zawsze.

Zakończona ofiara

Tym sługą jest Jezus Chrystus. Stał się On ostatnim kapłanem i ostatnią ofiarą. Jest bez grzechu, więc nie składa za siebie ofiar. Jest nieśmiertelny, więc nigdy nie trzeba Go zastępować. Jest człowiekiem, więc mógł ponieść grzechy ludzkie. Dlatego nie składa ofiar za siebie, ale złożył samego siebie jako ostateczną ofiarę. Nigdy nie będzie potrzeby kolejnej ofiary. Między nami a Bogiem jest jeden pośrednik. Jeden kapłan. Nie potrzebujemy innego. O, jak szczęśliwi są ci, którzy zbliżają się do Boga przez samego Chrystusa. 

Fragment pochodzi z książki Dlaczego Jezus umarł?

Dodaj komentarz